Michał Ogrodowczyk i Sławomir Skupiński / Leśne Studio Filmowe

Turystyczna Sowa dla Leśnego Studia Filmowego!

Ewa Kotus: Filmy Leśnego Studia Filmowego Lasów Państwowych zachwycają jurorów festiwali filmowych na całym świecie. I trudno się dziwić, bo zawsze są przygotowane na najwyższym światowym poziomie. Nie będę wyliczać nagród 2022 roku na wszystkich festiwalach, bo było ich naprawdę dużo, omówię nagrody na naszym międzynarodowym festiwalu w Warszawie.

Jury 17th FilmAT Festival pod przewodnictwem Zbigniewa Żmudzkiego przyznało w tym roku nagrody pięknym filmom Leśnego Studia Filmowego w temacie Dokumenty i Reportaże:

Zdjęcia z filmu „Leśni zapylacze”
Zdjęcia z filmu „Leśni zapylacze”

„Leśni zapylacze”
Pierwsza nagroda w kategorii Ekologia i Środowisko

„Życie lasu. Storczyki”
Pierwsza nagroda w kategorii Ekologia i Środowisko

„Leśne rzeki”
Pierwsza nagroda w kategorii Natura i Dzika Przyroda

„Żółw błotny, Osobliwy relikt polskiej przyrody”
Druga nagroda w kategorii Natura i Dzika Przyroda

Zdjęcie z filmu „Żółw błotny, Osobliwy relikt polskiej przyrody”

Ale przyznanie tych nagród jeszcze nie zaspokoiło Jurorów. Te filmy powinny pracować, uczyć. Zaczęli się zastanawiać nad ich znaczeniem dla nauki. Wszystkie można zaliczyć do filmów edukacyjnych, ale jeden z nich „Leśne rzeki” mocno dotyka kilku najważniejszych spraw naszej planety, nad którymi pracują naukowcy. I tak jury przedstawiło swoją propozycję do Zarządu International Tourfilm Academy i jej prezesa Alexandra V. Kammela, aby przyznać temu filmowi statuetkę Tourist Owl.

Alexander V. Kammel: To bardzo dobry film, który łączy naukowe spojrzenie na leśne rzeki, ich faunę i florę oraz aktualne problemy, z jakimi borykają się te rzeki w dzisiejszych czasach. Pokazuje również wady i zalety turystyki w tym rozsądnym środowisku. Film bardzo otwarcie mówi o tych wyzwaniach za pomocą bardzo przemawiających obrazów.

Zdjęcia z filmu „Leśne rzeki”
Zdjęcia z filmu „Leśne rzeki”

Ewa Kotus: Trzeba powiedzieć tutaj kilka słów na temat filmu turystycznego i jego historii, która sięga roku 1989, bo właśnie 34 lata temu w Wiedniu powstał International Committee of Tourism Film Festivals CIFFT, którego twórcami był Twój tata Rudolf Kammel i Ty – Alexander Kammel, wybierając po raz pierwszy najpiękniejszy film turystyczny świata. Było to wielkie wydarzenie w roku wielkich przemian w Europie i na świecie…

Alexander V. Kammel: Z biegiem lat wymagania rynku rosły. Pojawił się Internet, który stał się najszerszą platformą dystrybucji filmów. W dzisiejszych czasach szybki internet wymaga najwyższej jakości filmów, aby zapewnić ich oglądalność. Dlatego tak solidne, efektowne filmy, przygotowane przez profesjonalistów przy użyciu najlepszego sprzętu, prezentujące siłę i urok natury, z wielkim przesłaniem dla świata, są bardzo cenne. Zaprezentowanie znaczenia czystej wody leśnych rzek, w nieskażonej naturalnej faunie i florze lasu, robi dziś ogromne wrażenie. Przesłanie jest takie, im mniej ingerujemy w system rzeczny, tym milsza jest dla nas przyroda. Dziś trendem jest renaturyzacja. Odtwarza się stopniowo zniszczone niegdyś rzeki, odbudowywane są ich tereny zalewowe, przebudowywane są ich brzegi tak, aby spowolnić nurt.

Zdjęcia z filmu „Leśne rzeki”

W krajach, które silnie doświadczyły negatywnych skutków degradacji środowiska i gdzie społeczeństwo zaczyna to sobie uświadamiać, ważne jest hasło „nie stać nas, aby przyrody nie chronić”. Dlatego duże środki przeznacza się na jej ochronę i na odtwarzanie tego co zniszczył człowiek. A jak ważne są rzeki? Wszak osadnictwo człowieka od zarania skupiało się w dolinach rzecznych …

Ewa Kotus: International Tourfilm Academy powstała przy Festiwalu FilmAT w Płocku w roku 2007, a jej prezesem zostałeś Ty – Alexander V. Kammel ze względu na Twoje międzynarodowe doświadczenie w tym temacie. Na początku były to konferencje International Tourfilm Academy organizowane przy Festiwalu.

Alexander V. Kammel: W roku 2011 mocny w odbiorze film „Famadihana”, o trudnych do zrozumienia dla nas tradycjach na Madagaskarze, wymusił na nas stworzenie statuetki Tourist Owl. Nikt bowiem nie będzie miał możliwości uczestniczenia w takim obrzędzie, a naukowcy potrzebują znać dokładnie jego przebieg. I tak wykreowaliśmy statuetkę „Tourist Owl”, a Jacek Podlasiński, znany artysta rzeźbiarz, opracował rzeźbę sowy z przygotowanymi do lotu skrzydłami…

Ewa Kotus: To już po raz drugi statuetka „Tourist Owl” trafia do Leśnego Studia Filmowego Lasów Państwowych. Pierwsza została przyznana w roku 2016 Tomaszowi Ogrodowczykowi za rekonstrukcję filmów przyrodniczych Włodzimierza Puchalskiego. A dlaczego tak ważny jest film „Leśne rzeki”?

Michał Ogrodowczyk i Sławomir Skupiński / Leśne Studio Filmowe

Sławomir Skupiński: Polska jest w grupie państw, którym grozi deficyt wody. Natomiast lasy mają dobroczynny wpływ na zasoby hydrologiczne, pełniąc funkcję wodochronną i retencyjną. Są dziś też ostojami dzikich rzek. Mamy tu wyjątkową okazję do obserwacji naturalnych jeszcze procesów zachodzących w środowisku przyrodniczym. Naturalnie meandrująca wśród drzew rzeka, nieściśnięta w betonowe ramy, oczyszczona, napowietrzona, z powalonymi konarami, tworzącymi wyżłobione przez nurt zagłębienia, stanowi esencję przyrody, naturalne miejsce występowania i rozrodu ryb oraz innych organizmów związanych z tym środowiskiem.

Zdjęcia z filmu „Leśne rzeki”

Ewa Kotus: A przecież ten deficyt wody jest ogromnym problemem dla całego świata. Ponad 2 mld ludzi na świecie nie ma dostępu do czystej wody pitnej, problem ten dotyka 100 mln mieszkańców Europy. Ten postępujący kryzys wody to wynik zmian klimatycznych, w wyniku których dochodzi do pustynnienia wielu obszarów na świecie. I na tym tle te filmowe „leśne odcinki” rzek są rzeczywiście wyjątkowe.

Sławomir Skupiński: Tak, nasz film zwraca uwagę na potrzebę ochrony różnorodności biologicznej rzek. Leśnicy chronią “leśne” odcinki rzek oraz związane z nimi gatunki fauny i flory. To z kolei jest niezwykle ważne w aspekcie całego zarządzania zasobami hydrologicznymi kraju i procesu zatrzymywania wody.

Ewa Kotus: Mocną stroną filmu są przepiękne zdjęcia, które wprowadzają nas w świat idealnej natury. Spacerujemy prowadzeni okiem kamery po lesie, przyglądamy się rzece i soczystej, mocno zielonej roślinności, która aż drży od świeżości. To bardzo ważne dla zrozumienia jak ważna jest woda dla przyrody i jak ważna jest dla nas. Czy trudne jest zrobienie takich zdjęć? Jeden Wasz film wymaga zapewne ujęć wielu filmowców?

Michał Ogrodowczyk i Jakub Stacherski / Leśne Studio Filmowe

Michał Ogrodowczyk: O ogromnym znaczeniu wody dla przyrody i dla nas samych nie trzeba nikogo przekonywać. Wystarczy, że jej zabraknie, chćby na chwilę, i mamy ogromny problem, często przeradzajacy się w konflikty. Przekazanie tych informacji za pomocą komentarza i pięknych ujęć filmowych wymagało wielu godzin pracy i zaangażowania rzeszy ludzi. Często powtarzam, że przyrodniczy film dokumentalny jest bardzo ciężko zrealizować w pojedynkę. Same zdjęcia do Leśnych rzek wykonywała przez kilka miesięcy grupa wyspecjalizowanych operatorów. Dzięki ich ogromnej wiedzy i pracy możemy teraz podziwiać różnorodność kształtów, barw i bogactwa przyrodniczego naszych rzek z różnych perspektyw. Widzimy je z poziomu ziemi, widzimy to, co dzieje się pod powierzchnią wody, a także jak rzeka wygląda z lotu ptaka. To są ujęcia, które często zaskakują nas swą niezwykłością i niepowtarzalnością. Myślę, że taki sposób ukazania naszych rzek, a zwłaszcza tych meandrujących pośród lasów, pozwoli widzowi zrozumieć, jak są one ważne.

Ewa Kotus: Oczywiście ważny jest talent, pasja, ale nieodzowny jest najwyższej klasy sprzęt filmowy, który Leśne Studio Filmowe posiada, prawda?

Michał Ogrodowczyk: Tak, to prawda. Te wszystkie wymienione element w połączeniu ze sobą są bardzo istotne podczas tworzenia filmu. Ważne są również współpraca i wzajemne zrozumienie członków ekipy realizacyjnej, bo nawet najlepszy sprzęt filmowy nie wystarczy do zrobienia dobrego filmu. U nas, w Leśnym Studiu Filmowym, tak jest od lat, tworzymy zgrany zespół. To daje nam siłę do dalszych wyzwań i tworzenia kolejnych filmowych dzieł, w których opisujemy przede wszystkim piękno i bogactwo polskiej przyrody, ale również problemy ją dotykające.

Ewa Kotus: I teraz najważniejsze pytanie, do reżysera filmu. Jak to się stało, że powstał tak piękny film, który podnosi z krzeseł jurorów na całym świecie i który decyzją International Tourfilm Academy otrzymał statuetkę turystycznej sowy “Tourist Owl”?

Sławomir Skupiński / Leśne Studio Filmowe

Sławomir Skupiński: Dziękuję, przyznaję, że jestem onieśmielony tym niespodziewanym sukcesem. Od dłuższego czasu chodził mi po głowie pomysł na film pokazujący las inaczej, od innej strony. Przyroda i zwierzęta już od dzieciństwa były mi szczególnie bliskie, kontakt z nimi realizowałem na różne sposoby: od filmów przyrodniczych, które przykuwały mnie do ekranu czarno-białego telewizora, poprzez obserwacje pospolitych wtedy płazów, owadów, wyprawy na ryby, najpierw z dziadkiem, potem samodzielnie, poznawanie gór, w końcu akwarystykę. Proza życia odsunęła mnie od obserwacji przyrody “na żywo”, w terenie. Po jakimś czasie udało mi się wrócić do zaniedbanych pasji z młodości dzięki podjęciu pracy w Ośrodku Rozwojowo-Wdrożeniowym Lasów Państwowych, gdzie realizowane są różnego rodzaju produkcje filmowe na potrzeby lasów. Pomyślałem, że fajnie byłoby pokazać, co się dzieje pod powierzchnią rzek, które przepływają przez tereny leśne. Możemy przecież założyć, że żyjące tam ryby i inne organizmy są też zwierzętami leśnymi i jednocześnie naświetlić problem deficytu wody, pokazać bogactwo i piękno żyjących pod wodą stworzeń. Reszta naszego zespołu podchwyciła pomysł. I tak zaczął powstawać scenariusz i komentarz do filmu. Prace bardzo nabrały rozpędu po podjęciu współpracy z Pawłem Vogelsingerem, który od lat specjalizował się w zdjęciach podwodnych i posiadał spore archiwum wartościowego materiału, który również mogliśmy wykorzystać. Ogólnie prace realizacyjne poszły bardzo sprawnie, projekt udało nam się zakończyć w rok, ponieważ posiadaliśmy już część zdjęć zrealizowanych w latach poprzednich. Całości dopełniły fantastyczne zdjęcia z powietrza Bartka Klamry, ale oczywiście wszyscy członkowie naszego studia wnieśli ogromny wkład w tę produkcję. Chcę tu wymienić kierownika produkcji Michała Ogrodowczyka, naszego współpracownika Kubę Stacherskiego – ich zdjęcia również tworzą to dzieło, oraz Elę Trzonek, która jest ważnym członkiem naszego zespołu, dbającym o zaplecze dokumentacyjne. Jeszcze raz dziękuję za to wyróżnienie w imieniu całego zespołu Leśnego Studia Filmowego.

Alexander V. Kammel: Gratulacje!

Ewa Kotus: Dziękuję za ciekawą rozmowę i wielką porcję wiedzy, którą nam Panowie przekazali.

Wszystkie zdjęcia są własnością Leśnego Studia Filmowego Lasów Państwowych.

Turystyczna Sowa dla Leśnego Studia Filmowego!